Dopiero po dłuższej chwili Santos zauważył, że jest z nimi dzisiaj nowa dziewczyna. Siedziała z boku, nie brała udziału w rozmowie, nie sięgała po zdobyczne kraby. Skulona, milcząca, mocno obejmowała ramionami kolana i trzymała nisko głowę. Santos szturchnął Harcerzyka, który zszedł z czatów, żeby coś zjeść i usiadł właśnie obok. Wskazał na nową.

Nieprawda. Była jeszcze oślica, która kradła mu notorycznie
Po raz pierwszy zauważyłam na beznamiętnej twarzy gospodyni przejaw zdziwienia.
- To przecież u niego normalka.
- Niezwykłe? - powtórzył ze zdziwieniem.
Nagle gdzieś tuż obok, w krzakach odpowiedział wilk. Nie zawył, a krótko i nisko ryknął, jakby biczem smagnął.
zanim się rozłączę.
niewielkim kryzysie. Każde wyzdrowienie traktowali

potem przyjazdy na ranczo, pokomplikowały mi
nerwami, że zapomniałam, jakim przywilejem mnie
bezpieczeństwa i higieny pracy związane z wykonywaniem zadania egzaminacyjnego na
- Ta sama.
69
radością.

Z każdym krokiem coraz wyraźniej czuła obecność Zła - dojmującą, wywołującą dreszcz podniecenia, intrygującą, niosącą ze sobą poczucie niebezpieczeństwa.

Keenan, starszy od McGraw o co najmniej dekadę, o
ciepłego mleka.
- To pewnie ci przeszkodziłam?

temat zaproszenia prawnika - Christopher zadzwonił

- Nie mogę. - W jej głosie wzbierała histeria. - Nie chcę.
odrzuciłoby propozycję lorda Kilcairna. Potem zaczęła się zastanawiać, ile już ją przyjęło, a
ani chwili i przywoła go do porządku.

i szuka pomocy. - Przełożył sobie dziecko i wolną ręką

- Nie pozwolę się przesłuchiwać guwernantce. - Zwłaszcza w obecności świadków. -
- Muszę już jechać, mamo.
zjawiła się jego bogini. Szła długim, krętym podjazdem. Wydawało mu się, jakby nie widział